Rzecz o 1318 mieszkańców, czyli interpretację 50:50
Właśnie zapoznaliśmy się z Ekspertyzą z procesu ankietyzacji w dniach 1-15 października 2011 r., sporządzoną przez pracowników naukowych UMCS, zatrudnionych na potrzeby przeprowadzenia badania opinii publicznej na temat lokalizacji ZZO w Lubartowie.
W związku z tym, że – jak sami przyznają – działali w oparciu o zasadę obiektywizmu (por. Ekspertyza str. 4) mamy pewne uwagi, odnośnie sposobu interpretacji wyników ilościowych i jakościowych.
„Podczas 12 dni ankieterom udało się nawiązać kontakt z 11932 mieszkańcami, co stanowi 64.1 % zakładanej próby. Ankiety wypełniło 10614 osób tj. 57 % mieszkańców. Odmówiło wypełnienia ankiety - w różny sposób to uzasadniając - 1318 osób tj.7.1 % mieszkańców.” (str. 15)
Nasze uwagi są związane z interpretacją wyników odpowiedzi na pytanie nr 5, czyli: „Czy Pana/Pani zdaniem ZZO może powstać w Lubartowie w sąsiedztwie ulic Lipowej, Gazowej, Nowodworskiej?”, ponieważ zgodnie z dokumentem:
odpowiedzi na „nie” udzieliło 51,8 % tj. 5498 osób,
odpowiedzi na „tak” udzieliło 36,1 % tj. 3830 osób,
odpowiedzi na „nie wiem” udzieliło 11% tj. 1165 osób.
Nie ma zatem wątpliwości, co do odpowiedzi udzielonych przez 10493 osoby. I na tym kończy się interpretacja, a zaczyna – domniemanie.
Pozostali badani w liczbie 1318, którzy nie odpowiedzieli na pytanie 5, lub odmówili wypełnienia ankiety w całości – nie mogą być przez odpowiednią interpretację zaliczeni do którejkolwiek grupy.
Wg nas mamy tutaj z do czynienia z nadinterpretacją wyników. Stwierdzenie, iż „nieobecność komponenty negatywnej - z zaznaczonym jedynie dystansowaniem się wobec sytuacji ankietyzacji - pozwala na kwalifikację omówionych zachowań jako scedowanie odpowiedzialności na władze miasta i oznaczać może pośrednie przyzwolenie na lokalizację ZZO w sąsiedztwie ulicy Lipowej, Nowodworskiej i Gazowej” przesuwa tę ilość na drugą stroną „równania lokalizacyjnego”, zmieniając zdecydowanie stosunek „za” do stosunku „przeciwko”.
3830 + 1318(?!) = 5148
To daje prawie 50% na „tak”, przy 51,8% na „nie”. Prawda, że lepiej?
A jeszcze jak dodamy 1165 tj. „nie wiem, czyli niech inni (a najlepiej Władza) rozstrzygną”...
Na całe szczęście Zespół Ekspercki przystępował do pracy nad ankietą „mając świadomość, że projektowane konsultacje społeczne nie mają charakteru prawnie wiążącego. Ten bowiem charakter zyskują wyłącznie konsultacje przeprowadzane w trybie art. 5a ustawy z dnia 8 marca 1990 r., o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2002 r. nr 214, poz. 1806)”
W związku z tym, że – jak sami przyznają – działali w oparciu o zasadę obiektywizmu (por. Ekspertyza str. 4) mamy pewne uwagi, odnośnie sposobu interpretacji wyników ilościowych i jakościowych.
„Podczas 12 dni ankieterom udało się nawiązać kontakt z 11932 mieszkańcami, co stanowi 64.1 % zakładanej próby. Ankiety wypełniło 10614 osób tj. 57 % mieszkańców. Odmówiło wypełnienia ankiety - w różny sposób to uzasadniając - 1318 osób tj.7.1 % mieszkańców.” (str. 15)
Nasze uwagi są związane z interpretacją wyników odpowiedzi na pytanie nr 5, czyli: „Czy Pana/Pani zdaniem ZZO może powstać w Lubartowie w sąsiedztwie ulic Lipowej, Gazowej, Nowodworskiej?”, ponieważ zgodnie z dokumentem:
odpowiedzi na „nie” udzieliło 51,8 % tj. 5498 osób,
odpowiedzi na „tak” udzieliło 36,1 % tj. 3830 osób,
odpowiedzi na „nie wiem” udzieliło 11% tj. 1165 osób.
Nie ma zatem wątpliwości, co do odpowiedzi udzielonych przez 10493 osoby. I na tym kończy się interpretacja, a zaczyna – domniemanie.
Pozostali badani w liczbie 1318, którzy nie odpowiedzieli na pytanie 5, lub odmówili wypełnienia ankiety w całości – nie mogą być przez odpowiednią interpretację zaliczeni do którejkolwiek grupy.
Wg nas mamy tutaj z do czynienia z nadinterpretacją wyników. Stwierdzenie, iż „nieobecność komponenty negatywnej - z zaznaczonym jedynie dystansowaniem się wobec sytuacji ankietyzacji - pozwala na kwalifikację omówionych zachowań jako scedowanie odpowiedzialności na władze miasta i oznaczać może pośrednie przyzwolenie na lokalizację ZZO w sąsiedztwie ulicy Lipowej, Nowodworskiej i Gazowej” przesuwa tę ilość na drugą stroną „równania lokalizacyjnego”, zmieniając zdecydowanie stosunek „za” do stosunku „przeciwko”.
3830 + 1318(?!) = 5148
To daje prawie 50% na „tak”, przy 51,8% na „nie”. Prawda, że lepiej?
A jeszcze jak dodamy 1165 tj. „nie wiem, czyli niech inni (a najlepiej Władza) rozstrzygną”...
Na całe szczęście Zespół Ekspercki przystępował do pracy nad ankietą „mając świadomość, że projektowane konsultacje społeczne nie mają charakteru prawnie wiążącego. Ten bowiem charakter zyskują wyłącznie konsultacje przeprowadzane w trybie art. 5a ustawy z dnia 8 marca 1990 r., o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2002 r. nr 214, poz. 1806)”
Wysłane 04 Dec 2011 przez MO Lubartów
The Embassy of Switzerland Swiss Contribution Office
Konsekwentne działania prowadzone przez Stowarzyszenie na rzecz przeniesienia lokalizacji ZZO zaowocowały podjęciem współpracy z Władzami miasta przy ankietyzacji Lubartowa.
Wyniki tego badania zostały przedstawione podczas konferencji prasowej w dn. 19.10.2011 r.
Ponieważ wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, iż zależy nam na rozwiązaniu konfliktu przy zachowaniu możliwości dofinansowania tej inwestycji przez fundusze szwajcarskie – po zakończonym procesie ankietyzacji, zwróciliśmy się pismem w dn. 05.11.2011 do Pana Krzysztofa Kaczmarka, National Program Officer w Biurze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy z prośbą o informacje, jakie decyzje w świetle otrzymanych wyników podejmie strona Szwajcarska.
Pan Krzysztof Kaczmarek, w piśmie z dn. 08.11.2011 poinformował nas, iż „w dniu 28 października odbyło się spotkanie strony szwajcarskiej z Wnioskodawcą, tj. Związkiem Komunalnym Gmin Ziemi Lubartowskiej, w obecności przedstawicieli Władzy Wdrażającej Programy Europejskie oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w celu omówienia dalszych kroków w związku z wynikami ankietyzacji.”
W wyniku spotkania uzgodniono, iż Wnioskodawca do końca listopada br. przedstawi szczegółowe informacje na temat możliwości zmiany lokalizacji ZZO.
Również z zadowoleniem i nadzieją odczytaliśmy wiadomość, że strona szwajcarska zaoferowała pomoc, tak by umożliwić podpisanie umowy w przewidzianym w Programie terminie, tj. najpóźniej do dnia 14 czerwca 2012 r.
Pan Krzysztof Kaczmarek podziękował nam za aktywne zaangażowanie się w dyskusje publiczną w sprawie budowy ZZO.
My, ze swojej strony dziękujemy za wykazaną przez stronę szwajcarską chęć zrozumienia istotnej dla nas kwestii zgody społecznej na tego typu inwestycję, jak również osobiście – Panu Krzysztofowi Kaczmarkowi za szybką i wyczerpującą informację.
Wyniki tego badania zostały przedstawione podczas konferencji prasowej w dn. 19.10.2011 r.
Ponieważ wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, iż zależy nam na rozwiązaniu konfliktu przy zachowaniu możliwości dofinansowania tej inwestycji przez fundusze szwajcarskie – po zakończonym procesie ankietyzacji, zwróciliśmy się pismem w dn. 05.11.2011 do Pana Krzysztofa Kaczmarka, National Program Officer w Biurze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy z prośbą o informacje, jakie decyzje w świetle otrzymanych wyników podejmie strona Szwajcarska.
Pan Krzysztof Kaczmarek, w piśmie z dn. 08.11.2011 poinformował nas, iż „w dniu 28 października odbyło się spotkanie strony szwajcarskiej z Wnioskodawcą, tj. Związkiem Komunalnym Gmin Ziemi Lubartowskiej, w obecności przedstawicieli Władzy Wdrażającej Programy Europejskie oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w celu omówienia dalszych kroków w związku z wynikami ankietyzacji.”
W wyniku spotkania uzgodniono, iż Wnioskodawca do końca listopada br. przedstawi szczegółowe informacje na temat możliwości zmiany lokalizacji ZZO.
Również z zadowoleniem i nadzieją odczytaliśmy wiadomość, że strona szwajcarska zaoferowała pomoc, tak by umożliwić podpisanie umowy w przewidzianym w Programie terminie, tj. najpóźniej do dnia 14 czerwca 2012 r.
Pan Krzysztof Kaczmarek podziękował nam za aktywne zaangażowanie się w dyskusje publiczną w sprawie budowy ZZO.
My, ze swojej strony dziękujemy za wykazaną przez stronę szwajcarską chęć zrozumienia istotnej dla nas kwestii zgody społecznej na tego typu inwestycję, jak również osobiście – Panu Krzysztofowi Kaczmarkowi za szybką i wyczerpującą informację.
Wysłane 11 Nov 2011 przez MO Lubartów
Komentarz Stowarzyszenia MOL
Poznaliśmy właśnie wyniki ankiety. Jako współtwórcy tego badania, chcemy podzielić się z Państwem naszymi uwagami.
Jeżeli posłużyć się terminologią wojskową – odnieśliśmy zwycięstwo w walce o zmianę lokalizacji ZZO.
Znajdą się osoby, które w różny sposób będą interpretowały wyniki ankiety, jednakże dla nas są dowodem, że przez cały czas trwania sporu o lokalizację Zakładu Zagospodarowania Odpadów, wyrażaliśmy obawy większości mieszkańców, związane z funkcjonowaniem Zakładu w tym miejscu.
Okazało się również, że z naszą świadomością ekologiczną nie jest wcale tak źle.
Zwolennicy lokalizacji zarzucali nam roztaczanie przed mieszkańcami straszliwej wizji nieszczęść, wynikających z fantazji i strachu, a nie z wiedzy na temat faktycznego działania tego typu zakładów.
Jednakże większość mieszkańców podzieliła argumenty przeciwników lokalizacji. Niektórymi z nas powodowała przezorność, innymi – pamięć złych doświadczeń.
Chcemy sortować, widzimy taką potrzebę, jednak mamy ograniczone możliwości z powodu nieprawidłowego systemu odbioru odpadów segregowanych, niedostosowanego do potrzeb mieszkańców, którego nie zmieni budowa najnowocześniejszej nawet sortowni.
Raport końcowy z wynikami ankiety, który został dziś upubliczniony jest – w naszym przekonaniu – końcem sporu o lokalizację ZZO w Lubartowie, a jednocześnie powinien stanowić początek dla poważnych negocjacji w gronie reprezentantów samorządu ze Związku Komunalnego Gmin Ziemi Lubartowskiej.
Skorzystaliśmy z zaproszenia Władz do udziału w pracach nad ankietą, traktując go, jako obowiązek, wynikający z prowadzenia kilkuletniej kampanii informacyjnej na rzecz przeniesienia obecnej lokalizacji ZZO.
Dzisiaj świętujemy.
Jeżeli posłużyć się terminologią wojskową – odnieśliśmy zwycięstwo w walce o zmianę lokalizacji ZZO.
Znajdą się osoby, które w różny sposób będą interpretowały wyniki ankiety, jednakże dla nas są dowodem, że przez cały czas trwania sporu o lokalizację Zakładu Zagospodarowania Odpadów, wyrażaliśmy obawy większości mieszkańców, związane z funkcjonowaniem Zakładu w tym miejscu.
Okazało się również, że z naszą świadomością ekologiczną nie jest wcale tak źle.
Zwolennicy lokalizacji zarzucali nam roztaczanie przed mieszkańcami straszliwej wizji nieszczęść, wynikających z fantazji i strachu, a nie z wiedzy na temat faktycznego działania tego typu zakładów.
Jednakże większość mieszkańców podzieliła argumenty przeciwników lokalizacji. Niektórymi z nas powodowała przezorność, innymi – pamięć złych doświadczeń.
Chcemy sortować, widzimy taką potrzebę, jednak mamy ograniczone możliwości z powodu nieprawidłowego systemu odbioru odpadów segregowanych, niedostosowanego do potrzeb mieszkańców, którego nie zmieni budowa najnowocześniejszej nawet sortowni.
Raport końcowy z wynikami ankiety, który został dziś upubliczniony jest – w naszym przekonaniu – końcem sporu o lokalizację ZZO w Lubartowie, a jednocześnie powinien stanowić początek dla poważnych negocjacji w gronie reprezentantów samorządu ze Związku Komunalnego Gmin Ziemi Lubartowskiej.
Skorzystaliśmy z zaproszenia Władz do udziału w pracach nad ankietą, traktując go, jako obowiązek, wynikający z prowadzenia kilkuletniej kampanii informacyjnej na rzecz przeniesienia obecnej lokalizacji ZZO.
Dzisiaj świętujemy.
Wysłane 19 Oct 2011 przez MO Lubartów
Równowaga w przyrodzie
W ubiegłym tygodniu, na portalu Moje Miasto Lubartów, zamieściłam komentarz następującej treści: ”W związku z tym, że w prasie lokalnej i regionalnej ukazały się materiały "wyborcze", które zawierają negatywne komentarze do części poświęconej obawom, związanym z funkcjonowaniem zakładu, zamieszczonych we wspólnie wypracowanej - w trakcie prac nad ankietą - informacji, wycofuję się z udziału w przeprowadzanym badaniu. O tym fakcie poinformuję dziś oficjalnie drugą stronę postępowania.”
Była to reakcja na objaśnienia zamieszczone w prasie, które korespondowały z obawami, zawartymi we wspólnej informacji, sygnowanej przez MOL i Burmistrza Miasta. Niestety, nie był to jedyny incydent, który może mieć negatywne oddziaływanie na wynik sondażu. Do naszych domów trafiła ulotka, ze wskazaniami jak głosować. Działania te można by uznać, za dopuszczalne, gdyby pod agitką podpisał się jej autor.
W przypadku anonimowej informacji, której autorstwo można dowolnie przypisywać różnym osobom, jest to naszym zdaniem sytuacja stwarzająca przyczynek do wzajemnych oskarżeń. Opisywana ulotka może być wykorzystana zarówno jako prowokacja, jak i negacja spornej lokalizacji. W zasadzie, w tej chwili można stwierdzić, że bilans wychodzi na zero…
Gdyby nie anonimowa ulotka, moglibyśmy mówić o naruszeniu „ciszy wyborczej” jedynie ze strony ZKGZL, jednak w obecnej chwili można mówić o zrównoważonym wpływie na wynik badania.
Elżbieta Wąs
Była to reakcja na objaśnienia zamieszczone w prasie, które korespondowały z obawami, zawartymi we wspólnej informacji, sygnowanej przez MOL i Burmistrza Miasta. Niestety, nie był to jedyny incydent, który może mieć negatywne oddziaływanie na wynik sondażu. Do naszych domów trafiła ulotka, ze wskazaniami jak głosować. Działania te można by uznać, za dopuszczalne, gdyby pod agitką podpisał się jej autor.
W przypadku anonimowej informacji, której autorstwo można dowolnie przypisywać różnym osobom, jest to naszym zdaniem sytuacja stwarzająca przyczynek do wzajemnych oskarżeń. Opisywana ulotka może być wykorzystana zarówno jako prowokacja, jak i negacja spornej lokalizacji. W zasadzie, w tej chwili można stwierdzić, że bilans wychodzi na zero…
Gdyby nie anonimowa ulotka, moglibyśmy mówić o naruszeniu „ciszy wyborczej” jedynie ze strony ZKGZL, jednak w obecnej chwili można mówić o zrównoważonym wpływie na wynik badania.
Elżbieta Wąs
Wysłane 08 Oct 2011 przez MO Lubartów
Informacja o ankiecie na temat lokalizacji ZZO - fragmenty
W trosce o dobro mieszkańców Lubartowa obecne władze miasta zmuszone są podjąć ostateczną decyzję dotyczącą powstania w Lubartowie Zakładu Zagospodarowania Odpadów, który planowo został zlokalizowany w sąsiedztwie ul. Lipowej, ul. Gazowej i
ul. Nowodworskiej, (szczegóły na załączonej mapce). Wskazana lokalizacja ustalona przez władze miejskie poprzedniej kadencji wywołała i nadal powoduje sprzeciw ze strony niektórych mieszkańców Lubartowa. Ostatnie sesje Rady Miasta pokazały, że również nie ma jednolitego stanowiska wśród Radnych, co do lokalizacji Zakładu.
ul. Nowodworskiej, (szczegóły na załączonej mapce). Wskazana lokalizacja ustalona przez władze miejskie poprzedniej kadencji wywołała i nadal powoduje sprzeciw ze strony niektórych mieszkańców Lubartowa. Ostatnie sesje Rady Miasta pokazały, że również nie ma jednolitego stanowiska wśród Radnych, co do lokalizacji Zakładu.
Wysłane 08 Oct 2011 przez MO Lubartów
Informacja o interwencji Julii Pitery
W imieniu mieszkańców Lubartowa, którzy sprzeciwiają się obecnym planom lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów w sąsiedztwie ulicy Lipowej.
Nasze stowarzyszenie prowadziło i nadal prowadzi działania, mające na celu oddalenie tej inwestycji w rejony oddalone od siedzib ludzkich, ponieważ taka lokalizacja nie będzie wywoływać sprzeciwu społecznego.
Nasze stowarzyszenie prowadziło i nadal prowadzi działania, mające na celu oddalenie tej inwestycji w rejony oddalone od siedzib ludzkich, ponieważ taka lokalizacja nie będzie wywoływać sprzeciwu społecznego.
Wysłane 08 Oct 2011 przez MO Lubartów
Prawo i Sprawiedliwość
W związku z działaniami, które podjęliśmy w sprawie rozwiązania problemu lokalizacji ZZO, przez możliwość zorganizowania referendum łącznie w dniu wyborów parlamentarnych, o czym informowaliśmy wcześniej, otrzymaliśmy informację z biura Prezesa PiS – Pana Jarosława Kaczyńskiego, że interwencję w tej sprawie podejmie Pani Poseł – Małgorzata Sadurska.
Wysłane 02 Sep 2011 przez MO Lubartów
MOL w sprawie ZZO
W dniu 13 lipca 2011 r. braliśmy udział w kolejnym spotkaniu w sprawie lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Lubartowie z udziałem zawodowego mediatora – Pana Roberta Bocha.
Włączyliśmy się w debatę na temat położenia ZZO z autentycznym przekonaniem, iż jest to fatalna lokalizacja, która przynieść może naszemu miastu daleko idące skutki negatywne.
Włączyliśmy się w debatę na temat położenia ZZO z autentycznym przekonaniem, iż jest to fatalna lokalizacja, która przynieść może naszemu miastu daleko idące skutki negatywne.
Wysłane 28 Aug 2011 przez MO Lubartów
Energetyczni kreatorzy zmian
W imieniu Fundacji Rozwoju Lubelszczyzny zapraszamy do udziału w konkursie, który został ogłoszony w ramach projektu Energetyczni kreatorzy zmian.
Wysłane 27 Aug 2011 przez MO Lubartów
Co dalej z Zakładem Zagospodarowania Odpadów.
Zarówno stanowisko Komitetu Protestacyjnego, jak i Burmistrza Miasta Lubartów, przedstawione podczas spotkania w dn. 08.06.2011 r., wyraża pilną potrzebę porozumienia w sprawie lokalizacji ZZO.
Z korespondencji z ZKGZL uzyskaliśmy informacje o kierowanych w ubiegłych latach do Rad Gmin – członków Związku – zapytaniach w sprawie ewentualnej lokalizacji ZZO na ich terenie. Rady Gmin negatywnie zaopiniowały te propozycje.
W związku z tym, ponownie przeanalizowaliśmy dokumenty umieszczone na stronie Urzędu Miasta Lubartów, w tym uchwały podejmowane przez Radę Miasta Lubartów w poprzedniej kadencji.
W dalszym ciągu podtrzymujemy stanowisko Stowarzyszenia, że informacja o toczącym się postępowaniu w sprawie lokalizacji ZZO była zbyt mało rozpowszechniona. Świadczy o tym fakt, że o ile zapytania takie ze strony ZKGZL były wystosowane do pozostałych gmin, Związek nie zwrócił się do Rady Miasta Lubartów. Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego określa teren planowanej lokalizacji ZZO, jako teren przemysłowy. Podjęcie odrębnej uchwały nie było wymagane, jednak w praktyce oznacza to pozbawienie radnych decyzji w sprawie wyrażenia zgody na inwestycję oddziałującą na środowisko na terenie miasta, w którym sprawują mandat. Co za tym idzie, radni nie konsultowali się z mieszkańcami. Lokalizacja ZZO na tym terenie została niejako narzucona przy okazji podjęcia uchwały w sprawie „Planu Gospodarki Odpadami”.
Z tego powodu przygotowaliśmy projekt uchwały bez uzasadnienia w formie, którą przedstawiliśmy Komitetowi Protestacyjnemu do dyskusji, razem z pismem przewodnim. Uznaliśmy za zasadne dać prawo wypowiedzenia się radnym w tej sprawie. Przede wszystkim, w przekonaniu Stowarzyszenia – tym, w których przypadku nastąpiła ciągłość sprawowania mandatów, a ich podpisy widnieją pod protestem społecznym w sprawie lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów, ale również tym, którzy dotąd nie zabierali głosu w tej sprawie.
Ponieważ nie wiemy, jaki będzie wynik głosowania, Stowarzyszenie jednocześnie zwróciło się do Wójtów Gmin – członków Związku o ponowne rozważenie możliwości zlokalizowania inwestycji pn. „System gospodarki odpadami dla Związku Komunalnego Gmin Ziemi Lubartowskiej” , jako, że ZKGZL powstał celem rozwiązania problemu gospodarki odpadami na terenie wszystkich Gmin należących do Związku.
Z korespondencji z ZKGZL uzyskaliśmy informacje o kierowanych w ubiegłych latach do Rad Gmin – członków Związku – zapytaniach w sprawie ewentualnej lokalizacji ZZO na ich terenie. Rady Gmin negatywnie zaopiniowały te propozycje.
W związku z tym, ponownie przeanalizowaliśmy dokumenty umieszczone na stronie Urzędu Miasta Lubartów, w tym uchwały podejmowane przez Radę Miasta Lubartów w poprzedniej kadencji.
W dalszym ciągu podtrzymujemy stanowisko Stowarzyszenia, że informacja o toczącym się postępowaniu w sprawie lokalizacji ZZO była zbyt mało rozpowszechniona. Świadczy o tym fakt, że o ile zapytania takie ze strony ZKGZL były wystosowane do pozostałych gmin, Związek nie zwrócił się do Rady Miasta Lubartów. Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego określa teren planowanej lokalizacji ZZO, jako teren przemysłowy. Podjęcie odrębnej uchwały nie było wymagane, jednak w praktyce oznacza to pozbawienie radnych decyzji w sprawie wyrażenia zgody na inwestycję oddziałującą na środowisko na terenie miasta, w którym sprawują mandat. Co za tym idzie, radni nie konsultowali się z mieszkańcami. Lokalizacja ZZO na tym terenie została niejako narzucona przy okazji podjęcia uchwały w sprawie „Planu Gospodarki Odpadami”.
Z tego powodu przygotowaliśmy projekt uchwały bez uzasadnienia w formie, którą przedstawiliśmy Komitetowi Protestacyjnemu do dyskusji, razem z pismem przewodnim. Uznaliśmy za zasadne dać prawo wypowiedzenia się radnym w tej sprawie. Przede wszystkim, w przekonaniu Stowarzyszenia – tym, w których przypadku nastąpiła ciągłość sprawowania mandatów, a ich podpisy widnieją pod protestem społecznym w sprawie lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów, ale również tym, którzy dotąd nie zabierali głosu w tej sprawie.
Ponieważ nie wiemy, jaki będzie wynik głosowania, Stowarzyszenie jednocześnie zwróciło się do Wójtów Gmin – członków Związku o ponowne rozważenie możliwości zlokalizowania inwestycji pn. „System gospodarki odpadami dla Związku Komunalnego Gmin Ziemi Lubartowskiej” , jako, że ZKGZL powstał celem rozwiązania problemu gospodarki odpadami na terenie wszystkich Gmin należących do Związku.
Wysłane 17 Jun 2011 przez MO Lubartów
Spotkanie Komitetu Protestacyjnego z Burmistrzem Miasta Lubartów.
Zgodnie z zapowiedzią, w dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie Komitetu Protestacyjnego z Panem Januszem Bodziackim – burmistrzem miasta Lubartów i jednocześnie Przewodniczącym Zgromadzenia ZKGZL.
Co nowego wniosło nasze spotkanie?
Nie była to próba sił, tylko konfrontacja stanowisk.
Przewaga bezpośredniej wymiany zdań, nad wymianą korespondencji polega m.in. na natychmiastowej interakcji, z wykluczeniem mylnej interpretacji wysyłanych przekazów. Na czym zależało nam najbardziej.
W trakcie naszej wizyty w ratuszu, zarówno członkowie Komitetu Protestacyjnego, jak i Pan Janusz Bodziacki potwierdzili swoje wcześniejsze stanowisko, dotyczące obecnej lokalizacji oraz związanej z nią pilnej potrzeby porozumienia.
Co nowego wniosło nasze spotkanie?
Nie była to próba sił, tylko konfrontacja stanowisk.
Przewaga bezpośredniej wymiany zdań, nad wymianą korespondencji polega m.in. na natychmiastowej interakcji, z wykluczeniem mylnej interpretacji wysyłanych przekazów. Na czym zależało nam najbardziej.
W trakcie naszej wizyty w ratuszu, zarówno członkowie Komitetu Protestacyjnego, jak i Pan Janusz Bodziacki potwierdzili swoje wcześniejsze stanowisko, dotyczące obecnej lokalizacji oraz związanej z nią pilnej potrzeby porozumienia.
Wysłane 08 Jun 2011 przez MO Lubartów
Komentarz do artykułu "Wspólnoty Lubartowskiej" z dn. 31.05.2011 r. pt. "Mogą budować sortownię"
Dawniej, na naszym lokalnym rynku prasowym, funkcjonowały dwa różne pisma. I dobrze.
Każde wydawnictwo, ze względu na wydźwięk zamieszczanych publikacji, miało zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników, zarzucających konkurencji brak starania o rzetelną informację i gorzej – o manipulowanie opinią publiczną.
Na ekonomii znam się o tyle o ile, ale pojąć nie mogę dlaczego Wspólnota Lubartowska w ostatnim numerze, w artykule pt: „Mogą budować sortownię” chce przejść konwersję z konkurencją?
Przekazane w artykule treści nijak się mają do panującej rzeczywistości. Bo co dotarło do mieszkańców Lubartowa, którzy na bieżąco nie interesują się sprawą lokalizacji sortowni śmieci? Ano właśnie. Czytelnicy zapoznali się z domysłami autora, podanymi w formie faktów.
Wspólnota Lubartowska podała do wiadomości informacje, które można by było nazwać komentarzem, o ile ta wypowiedź spełniałaby następujące warunki: Po pierwsze, powinna zawierać wiele osobistych odniesień typu:
„ja, mnie się wydaje, nie wyobrażam sobie, itp.”
Po drugie, tekst jest zabarwiony emocjonalnie, co w przypadku np.: Listów do Redakcji jest zaletą…
Media tylko do pewnego stopnia kreują rzeczywistość. Dlaczego, sortując wydarzenia godne uwagi, pominięto ten problem? Zdajemy sobie sprawę z tego, że wydarzeniem medialnym nie jest wymiana korespondencji. Z drugiej strony gazeta nie ma takiej siły sprawczej, aby sprowokować kogokolwiek do działań o których będzie długo, głośno i niekoniecznie w sposób przez opisywanych pożądany.
Ale do rzeczy. Pani Jublewska stoi na czele Komitetu Protestacyjnego. Wprawdzie sam komitet zawiązał się dopiero w tym roku, ale już od kilku lat – bez przerwy(!)- dokładamy starań, w miarę naszych możliwości, aby władze ZKGZL zmieniły tę nietrafioną lokalizację.
Tak więc zdanie: „To z kolei zaniepokoiło uśpionych ostatnimi czasy przeciwników budowy sortowni,..” mija się z prawdą. To, że w ostatnim czasie nie zamieszczaliśmy żadnych informacji na łamach Wspólnoty Lubartowskiej nie znaczy, że ktoś spał. Wręcz przeciwnie! Toczy się ożywiona korespondencja między nami(KP), a władzami ZKGZL. Podejmujemy szereg dostępnych przez prawo działań, aby zapobiec tej katastrofie.
Informacje dotyczące naszych działań zamieszczamy na bieżąco na stronie internetowej, do której każdy ma nieograniczony dostęp. Czasowy również.
Na spotkaniu ze stroną szwajcarską reprezentowali nas: Pani Bogumiła Lisek- Jublewska i Pan Grzegorz Gregorowicz. Obydwoje nie byli uzbrojeni w piki i halabardy, ale w treści, poparte drukiem i obrazem. Nie były to jedynie materiały prasowe.
Pojechali przedstawić zdanie przeciwników obecnej lokalizacji, oraz dyskutować na temat wydłużenia terminu , aby fundusze nie przepadły, w trakcie pracy nad znalezieniem nowej lokalizacji.
Zresztą, podejmowanie starań o znalezienie nowego lokum wielokrotnie deklarowały i mam nadzieję deklarują nowe władze związku.
Po komentarz z wizyty w ambasadzie proponuję zwrócić się bezpośrednio do źródła, czyli do uczestników spotkania.
Tekst komentarza wysłano do Redakcji "Wspólnoty Lubartowskiej" dn. 01.06.2011 r.
Każde wydawnictwo, ze względu na wydźwięk zamieszczanych publikacji, miało zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników, zarzucających konkurencji brak starania o rzetelną informację i gorzej – o manipulowanie opinią publiczną.
Na ekonomii znam się o tyle o ile, ale pojąć nie mogę dlaczego Wspólnota Lubartowska w ostatnim numerze, w artykule pt: „Mogą budować sortownię” chce przejść konwersję z konkurencją?
Przekazane w artykule treści nijak się mają do panującej rzeczywistości. Bo co dotarło do mieszkańców Lubartowa, którzy na bieżąco nie interesują się sprawą lokalizacji sortowni śmieci? Ano właśnie. Czytelnicy zapoznali się z domysłami autora, podanymi w formie faktów.
Wspólnota Lubartowska podała do wiadomości informacje, które można by było nazwać komentarzem, o ile ta wypowiedź spełniałaby następujące warunki: Po pierwsze, powinna zawierać wiele osobistych odniesień typu:
„ja, mnie się wydaje, nie wyobrażam sobie, itp.”
Po drugie, tekst jest zabarwiony emocjonalnie, co w przypadku np.: Listów do Redakcji jest zaletą…
Media tylko do pewnego stopnia kreują rzeczywistość. Dlaczego, sortując wydarzenia godne uwagi, pominięto ten problem? Zdajemy sobie sprawę z tego, że wydarzeniem medialnym nie jest wymiana korespondencji. Z drugiej strony gazeta nie ma takiej siły sprawczej, aby sprowokować kogokolwiek do działań o których będzie długo, głośno i niekoniecznie w sposób przez opisywanych pożądany.
Ale do rzeczy. Pani Jublewska stoi na czele Komitetu Protestacyjnego. Wprawdzie sam komitet zawiązał się dopiero w tym roku, ale już od kilku lat – bez przerwy(!)- dokładamy starań, w miarę naszych możliwości, aby władze ZKGZL zmieniły tę nietrafioną lokalizację.
Tak więc zdanie: „To z kolei zaniepokoiło uśpionych ostatnimi czasy przeciwników budowy sortowni,..” mija się z prawdą. To, że w ostatnim czasie nie zamieszczaliśmy żadnych informacji na łamach Wspólnoty Lubartowskiej nie znaczy, że ktoś spał. Wręcz przeciwnie! Toczy się ożywiona korespondencja między nami(KP), a władzami ZKGZL. Podejmujemy szereg dostępnych przez prawo działań, aby zapobiec tej katastrofie.
Informacje dotyczące naszych działań zamieszczamy na bieżąco na stronie internetowej, do której każdy ma nieograniczony dostęp. Czasowy również.
Na spotkaniu ze stroną szwajcarską reprezentowali nas: Pani Bogumiła Lisek- Jublewska i Pan Grzegorz Gregorowicz. Obydwoje nie byli uzbrojeni w piki i halabardy, ale w treści, poparte drukiem i obrazem. Nie były to jedynie materiały prasowe.
Pojechali przedstawić zdanie przeciwników obecnej lokalizacji, oraz dyskutować na temat wydłużenia terminu , aby fundusze nie przepadły, w trakcie pracy nad znalezieniem nowej lokalizacji.
Zresztą, podejmowanie starań o znalezienie nowego lokum wielokrotnie deklarowały i mam nadzieję deklarują nowe władze związku.
Po komentarz z wizyty w ambasadzie proponuję zwrócić się bezpośrednio do źródła, czyli do uczestników spotkania.
Tekst komentarza wysłano do Redakcji "Wspólnoty Lubartowskiej" dn. 01.06.2011 r.
Wysłane 01 Jun 2011 przez MO Lubartów
ZKGZL nie stara się o zmianę lokalizacji ZZO
Starania Komitetu Protestacyjnego, w kierunku zmiany lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Lubartowie m.in. doprowadzą w najbliższym czasie do spotkania ze stroną szwajcarską, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.
Jest to tym bardziej istotne, że Stowarzyszenie w dniu dzisiejszym otrzymało odpowiedź ZKGZL, w której Przewodniczący Zarządu - Pan Radosław Szumiec informuje nas, że Związek Komunalny Gmin Ziemi Lubartowskiej nie prowadzi rozmów w sprawie działań zmierzających do uzyskania alternatywnych lokalizacji dla budowy Zakładu Zagospodarowania Odpadów.
Jest to tym bardziej istotne, że Stowarzyszenie w dniu dzisiejszym otrzymało odpowiedź ZKGZL, w której Przewodniczący Zarządu - Pan Radosław Szumiec informuje nas, że Związek Komunalny Gmin Ziemi Lubartowskiej nie prowadzi rozmów w sprawie działań zmierzających do uzyskania alternatywnych lokalizacji dla budowy Zakładu Zagospodarowania Odpadów.
Wysłane 27 May 2011 przez MO Lubartów
Zakład Zagospodarowania Odpadów - informacja
W dn. 30.03.2011 r. w związku z toczącym się postępowaniem, przesłaliśmy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie naszą opinię dotyczącą Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Lubartowie.
Treść opinii:
Treść opinii:
Wysłane 26 Apr 2011 przez MO Lubartów
W dn. 21 marca 2011 r., o godz. 17 odbyło się spotkanie z mieszkańcami w sprawie Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Lubartowie.
Tego typu inwestycje wzbudzają wiele kontrowersji wśród mieszkańców, tam, gdzie mają powstać.
Ze strony Stowarzyszenia „Miasto Obywatelskie Lubartów” zabrała głos Anna Gryta.
Treść wystąpienia:
Pewnie Państwa rozczaruję, ale o uczuciach nie będzie.
Nie możemy rozpatrywać projektu zakładu, bez kontekstu lokalizacji, bo w tym problem.
Fetor jest zjawiskiem całkowicie apolitycznym i nie ma przynależności partyjnej.
Nasze pytania:
1. Ile m3/ litrów odpadów wywiózł Zakład Zagospodarowania Odpadów z Lubartowa?
Za członkostwo w Związku Komunalnym Gmin Ziemi Lubartowskiej zapłaciliśmy składkę w wysokości ok. 585 210 (na działalność bieżącą) za lata 2007-2011. http://www.zwiazekgmin.lubartow.bip-online.pl/?q=1,1 Przy czym jest to kwota raczej niedoszacowana niż przeszacowana, ponieważ brak jest danych za rok 2006, natomiast dane z 2008 i 2011 były przyjęte takie, jak za rok poprzedni. Biorąc pod uwagę, że ZZO odbiera śmieci z kilku gospodarstw z miasta Lubartów, jest to spora kwota.
2. Ile płacimy aktualnie za wywóz pojemnika 110 l?
Cena ZZO Lubartów ok. 15 zł za pojemnik.
Czy po zmianie przepisów i karach („wzrost opłat za wywóz śmieci z powodu rosnącej z roku na rok opłaty tzw. marszałkowskiej” m. in. art. „Lubartowiak” z dn. 08.01.2009) będziemy płacić za wywóz śmieci tyle, ile w KOM-EKO mającym sortownię? Nie chciałabym tego. Na stronie internetowej KOM-EKO znajduje się informacja o cenach obowiązujących od 1 sierpnia 2010 r. (http://www.kom-eko.lublin.pl/aktualnosci/view/3) Wynoszą one odpowiednio: pojemnik 110 l lub 120 l z frakcją mokrą co 2 tygodnie worek z frakcją suchą co 2 tygodnie 30,84 zł netto. Pojemnik 110 l lub 120 l z frakcją mokrą co tydzień worek z frakcją suchą co 2 tygodnie 61,68 zł netto. Czy takie ceny będą obowiązywały, kiedy ZZO Lubartów powstanie?
3. Czy wiadomo, jak po wyjściu ze ZKGZL rozwiązały problem odpadów gminy: Jeziorzany, Michów, Abramów? W piśmie, które otrzymało Stowarzyszenie „Miasto Obywatelskie Lubartów” znajduje się informacja, o propozycji Wójta Gminy Firlej lokalizacji ZZO w Gawłówce. Protesty mieszkańców Gminy Michów spowodowały rezygnację z tej lokalizacji. http://molubartow.comlu.com/lokalizacja/zkgzl_210211.html
Czy dlatego Gmina Michów zrezygnowała z członkostwa w Związku?
4. Ocena formalna i merytoryczna projektów zakończyła się i w dn. 2 lutego 2010 została zawarta umowa z Władzą Wdrażającą Programy Europejskie (fundusz szwajcarski) z ZKGZL w sprawie przygotowania projektu. Na 9 projektów z listy głównej i 4 z listy rezerwowej słownie JEDEN dotyczy ZZO. http://www.wwpe.gov.pl/index.php?offset=0&sort=id&desc=0¶ms[section_id]=42¶ms[category_id]=250¶ms[id]=941&bev[from]=search&bev[match]=Lubart%F3w
Nie jest więc tak, że kolejki ustawiają się do finansowania tego typu inwestycji.
5. Z artykułu „Lubartowiaka” z dn. 03.11.2008 r.: „nowopowstały, niewielki zakład na obszarze 3 ha będzie zatrudniał około 20 osób. Dziennie będzie przerabiał odpady przywiezione przez 8 samochodów specjalistycznych. W projekcie zastosowano najnowsze rozwiązania techniczne, nieuciążliwe dla środowiska” (Burmistrz J. Zwoliński) Podczas prezentacji usłyszeliśmy, że będzie to 17 etatów. Jednak, jak rozumiemy ekonomicznie uzasadnioną konsekwencją powstania ZZO w Lubartowie będzie likwidacja Działu Usług Komunalnych w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych w Lubartowie, a zatem będą to jedynie przesunięcia etatów.
6. Do tegoż artykułu była dołączona „analiza potencjalnego wpływu na środowisko”. Oczywiście dane są pozytywne „pod warunkiem prawidłowej eksploatacji”. Raport firmy ABRYS również jest pozytywny. Artykuł „Wspólnoty parczewskiej”(03.11.2009) pokazuje, że prognoza swoje, a życie swoje. „- Tego smrodu nie da się wytrzymać. To nie jest przesada. Jestem rolnikiem i przywykłem do przykrych zapachów, ale przy tym odorze obornik, to perfumy – opowiada nasz rozmówca. (Henryk Czech – wójt gminy) (...)Fetor przypomina zgniłe jaja, niesie się na odległość przekraczającą kilometr i ma natężenie powodujące wymioty. Ludzie są przerażeni. Chowają się w domach, zamykając szczelnie drzwi i okna. Skargi dotarły już do radnych i Henryka Czecha – wójta gminy Dębowa Kłoda. Przewodniczący rady gminy Ryszard Hołod próbował załagodzić sprawę i dodał, że nieprzyjemny zapach to takie kulturalniejsze słowo oraz że taki słodki zapach dochodzi też do Pachola, gdzie mieszka (ponad 10 km od zakładu!). Inwestycja tego typu wymagała przedstawienia przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko. Gdyby było niekorzystne oddziaływanie, to nie zostałoby wydane pozwolenie na budowę. To co jest w raporcie, ma być stosowane. Jeśli było, że nie śmierdzi, to nie może śmierdzieć. Jak było, że ma śmierdzieć do 300 m, to nie może śmierdzieć na 2 km http://www.e-wspolnota.com/Parczew/Wydarzenia/Smrod_nie_do_wytrzymania-18/
W kolejnym artykule czytamy:”W szkole w Dębowej Kłodzie, z powodu smrodu, odwoływane są zajęcia wf na boisku szkolnym. Wiceprzewodniczący Mirosław Tokarzewski przypomniał, że kiedy ruszała budowa zakładu, wszyscy mieli nadzieję na poprawę warunków życia mieszkańców gminy. Okazało się inaczej.
http://e-parczew.pl/debowa_kloda/20091201_dk_1.html (...)Rzecz nie polega na tym, żeby spełnić wszystkie państwa oczekiwania.
Nie jesteśmy od tego – odpowiadał właściciel firmy.” Jak widać nie ma żadnej pewności, że zapisy raportu oddziaływania na środowisko znajdą potwierdzenie w rzeczywistości.
Przeciwników ZZO nazywa się szczurofobami. Przy całym szacunku dla inteligencji tych gryzoni chętnie porozmawiam z jakimś szczurofilem.
Niestety na spotkaniu nie było nam to dane.
Ze strony Stowarzyszenia „Miasto Obywatelskie Lubartów” zabrała głos Anna Gryta.
Treść wystąpienia:
Pewnie Państwa rozczaruję, ale o uczuciach nie będzie.
Nie możemy rozpatrywać projektu zakładu, bez kontekstu lokalizacji, bo w tym problem.
Fetor jest zjawiskiem całkowicie apolitycznym i nie ma przynależności partyjnej.
Nasze pytania:
1. Ile m3/ litrów odpadów wywiózł Zakład Zagospodarowania Odpadów z Lubartowa?
Za członkostwo w Związku Komunalnym Gmin Ziemi Lubartowskiej zapłaciliśmy składkę w wysokości ok. 585 210 (na działalność bieżącą) za lata 2007-2011. http://www.zwiazekgmin.lubartow.bip-online.pl/?q=1,1 Przy czym jest to kwota raczej niedoszacowana niż przeszacowana, ponieważ brak jest danych za rok 2006, natomiast dane z 2008 i 2011 były przyjęte takie, jak za rok poprzedni. Biorąc pod uwagę, że ZZO odbiera śmieci z kilku gospodarstw z miasta Lubartów, jest to spora kwota.
2. Ile płacimy aktualnie za wywóz pojemnika 110 l?
Cena ZZO Lubartów ok. 15 zł za pojemnik.
Czy po zmianie przepisów i karach („wzrost opłat za wywóz śmieci z powodu rosnącej z roku na rok opłaty tzw. marszałkowskiej” m. in. art. „Lubartowiak” z dn. 08.01.2009) będziemy płacić za wywóz śmieci tyle, ile w KOM-EKO mającym sortownię? Nie chciałabym tego. Na stronie internetowej KOM-EKO znajduje się informacja o cenach obowiązujących od 1 sierpnia 2010 r. (http://www.kom-eko.lublin.pl/aktualnosci/view/3) Wynoszą one odpowiednio: pojemnik 110 l lub 120 l z frakcją mokrą co 2 tygodnie worek z frakcją suchą co 2 tygodnie 30,84 zł netto. Pojemnik 110 l lub 120 l z frakcją mokrą co tydzień worek z frakcją suchą co 2 tygodnie 61,68 zł netto. Czy takie ceny będą obowiązywały, kiedy ZZO Lubartów powstanie?
3. Czy wiadomo, jak po wyjściu ze ZKGZL rozwiązały problem odpadów gminy: Jeziorzany, Michów, Abramów? W piśmie, które otrzymało Stowarzyszenie „Miasto Obywatelskie Lubartów” znajduje się informacja, o propozycji Wójta Gminy Firlej lokalizacji ZZO w Gawłówce. Protesty mieszkańców Gminy Michów spowodowały rezygnację z tej lokalizacji. http://molubartow.comlu.com/lokalizacja/zkgzl_210211.html
Czy dlatego Gmina Michów zrezygnowała z członkostwa w Związku?
4. Ocena formalna i merytoryczna projektów zakończyła się i w dn. 2 lutego 2010 została zawarta umowa z Władzą Wdrażającą Programy Europejskie (fundusz szwajcarski) z ZKGZL w sprawie przygotowania projektu. Na 9 projektów z listy głównej i 4 z listy rezerwowej słownie JEDEN dotyczy ZZO. http://www.wwpe.gov.pl/index.php?offset=0&sort=id&desc=0¶ms[section_id]=42¶ms[category_id]=250¶ms[id]=941&bev[from]=search&bev[match]=Lubart%F3w
Nie jest więc tak, że kolejki ustawiają się do finansowania tego typu inwestycji.
5. Z artykułu „Lubartowiaka” z dn. 03.11.2008 r.: „nowopowstały, niewielki zakład na obszarze 3 ha będzie zatrudniał około 20 osób. Dziennie będzie przerabiał odpady przywiezione przez 8 samochodów specjalistycznych. W projekcie zastosowano najnowsze rozwiązania techniczne, nieuciążliwe dla środowiska” (Burmistrz J. Zwoliński) Podczas prezentacji usłyszeliśmy, że będzie to 17 etatów. Jednak, jak rozumiemy ekonomicznie uzasadnioną konsekwencją powstania ZZO w Lubartowie będzie likwidacja Działu Usług Komunalnych w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych w Lubartowie, a zatem będą to jedynie przesunięcia etatów.
6. Do tegoż artykułu była dołączona „analiza potencjalnego wpływu na środowisko”. Oczywiście dane są pozytywne „pod warunkiem prawidłowej eksploatacji”. Raport firmy ABRYS również jest pozytywny. Artykuł „Wspólnoty parczewskiej”(03.11.2009) pokazuje, że prognoza swoje, a życie swoje. „- Tego smrodu nie da się wytrzymać. To nie jest przesada. Jestem rolnikiem i przywykłem do przykrych zapachów, ale przy tym odorze obornik, to perfumy – opowiada nasz rozmówca. (Henryk Czech – wójt gminy) (...)Fetor przypomina zgniłe jaja, niesie się na odległość przekraczającą kilometr i ma natężenie powodujące wymioty. Ludzie są przerażeni. Chowają się w domach, zamykając szczelnie drzwi i okna. Skargi dotarły już do radnych i Henryka Czecha – wójta gminy Dębowa Kłoda. Przewodniczący rady gminy Ryszard Hołod próbował załagodzić sprawę i dodał, że nieprzyjemny zapach to takie kulturalniejsze słowo oraz że taki słodki zapach dochodzi też do Pachola, gdzie mieszka (ponad 10 km od zakładu!). Inwestycja tego typu wymagała przedstawienia przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko. Gdyby było niekorzystne oddziaływanie, to nie zostałoby wydane pozwolenie na budowę. To co jest w raporcie, ma być stosowane. Jeśli było, że nie śmierdzi, to nie może śmierdzieć. Jak było, że ma śmierdzieć do 300 m, to nie może śmierdzieć na 2 km http://www.e-wspolnota.com/Parczew/Wydarzenia/Smrod_nie_do_wytrzymania-18/
W kolejnym artykule czytamy:”W szkole w Dębowej Kłodzie, z powodu smrodu, odwoływane są zajęcia wf na boisku szkolnym. Wiceprzewodniczący Mirosław Tokarzewski przypomniał, że kiedy ruszała budowa zakładu, wszyscy mieli nadzieję na poprawę warunków życia mieszkańców gminy. Okazało się inaczej.
http://e-parczew.pl/debowa_kloda/20091201_dk_1.html (...)Rzecz nie polega na tym, żeby spełnić wszystkie państwa oczekiwania.
Nie jesteśmy od tego – odpowiadał właściciel firmy.” Jak widać nie ma żadnej pewności, że zapisy raportu oddziaływania na środowisko znajdą potwierdzenie w rzeczywistości.
Przeciwników ZZO nazywa się szczurofobami. Przy całym szacunku dla inteligencji tych gryzoni chętnie porozmawiam z jakimś szczurofilem.
Niestety na spotkaniu nie było nam to dane.
Wysłane 22 Mar 2011 przez MO Lubartów
Dlaczego warto?
W związku z tym, że od dłuższego czasu uczestniczymy w dyskusji dotyczącej lokalizacji ZZO, staramy się na bieżąco śledzić informacje podawane przez Związek Komunalny Gmin Ziemi Lubartowskiej. W dniu dzisiejszym pojawiło się zaproszenie do zapoznania się z funkcjonowaniem Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Płońsku na miejscu.
Wzajemne przekonywanie się do udziału w wyjeździe do Płońska nie powinno mieć miejsca, obawiamy się co prawda o to, czy ilość miejsc przeznaczona dla mieszkańców, chcących wziąć w niej udział będzie wystarczająca, ponieważ przeciwników lokalizacji podpisanych na listach protestacyjnych można liczyć w tysiącach.
Dobrze się stało, że władza zdecydowała się na żywy dialog. I my apelujemy, żeby mieszkańcy poszczególnych osiedli namówili do wzięcia udziału w tej wyprawie osoby, do których mają zaufanie, że przedstawią im sytuację tak, jak ona w istocie wygląda.
Tego wymaga odpowiedzialność i konsekwencja.
Dlaczego nie warto? Dlatego, że protestujący okażą się zwykłymi krzykaczami. Stracą pozycję poważnego partnera w dyskusji.
Zatem – do zobaczenia!
Wzajemne przekonywanie się do udziału w wyjeździe do Płońska nie powinno mieć miejsca, obawiamy się co prawda o to, czy ilość miejsc przeznaczona dla mieszkańców, chcących wziąć w niej udział będzie wystarczająca, ponieważ przeciwników lokalizacji podpisanych na listach protestacyjnych można liczyć w tysiącach.
Dobrze się stało, że władza zdecydowała się na żywy dialog. I my apelujemy, żeby mieszkańcy poszczególnych osiedli namówili do wzięcia udziału w tej wyprawie osoby, do których mają zaufanie, że przedstawią im sytuację tak, jak ona w istocie wygląda.
Tego wymaga odpowiedzialność i konsekwencja.
Dlaczego nie warto? Dlatego, że protestujący okażą się zwykłymi krzykaczami. Stracą pozycję poważnego partnera w dyskusji.
Zatem – do zobaczenia!
Wysłane 08 Feb 2011 przez MO Lubartów
Przystanek Lubartów Centrum
Jest to tytuł jednego z linków, zamieszczonego na naszej stronie internetowej. Pod tym adresem zamieściliśmy całą korespondencję zawierającą nasze poczynania, związane z usytuowaniem przystanku w centrum Lubartowa. http://molubartow.comlu.com/przystanek/pss27_11.html Sprawę lokalizacji zatoczki przed Merkurym zaczęliśmy drążyć już w listopadzie 2009 roku. Po spotkaniu z Prezesem Panem Grzegorzem Poznańskim wystosowaliśmy pismo do PSS „Jedność” z prośbą o opinię w tej sprawie. Pan Prezes odpowiedział, że nie jest zainteresowane zbyciem działek, których właścicielem jest PSS „Jedność”, jednakże wyraża chęć nieodpłatnego przekazania tego terenu na proponowany przez stowarzyszenie cel. Jedna z działek, leżąca w obrębie placyku przed Merkurym okazała się być własnością Miasta Lubartów, a jedynie została przekazana na cele związane z działalnością statutową spółdzielni. Po uzyskaniu pozytywnej opinii z PSS”Jedność”, zwróciliśmy się z tą samą propozycją do ówczesnego burmistrza, Pana Jerzego Zwolińskiego, który w odpowiedzi na nasze pismo wezwał nas do uzupełnienia wniosku o kopie podpisów pod petycją, kierowaną do Starostwa Powiatowego w Lubartowie, których to kopii byliśmy w posiadaniu, jednocześnie informując, że również prowadzi rozmowy z Prezesem Poznańskim. Nie mogliśmy dostarczyć kopii podpisów, gdyż nie byliśmy adresatem petycji, jak również powierzyła je nam osoba prywatna, która zwróciła się z prośbą o pomoc, słusznie wnioskując, że skumulowane działania mogą przynieść lepsze efekty. Po wymianie korespondencji, między stowarzyszeniem, a Urzędem Miasta, w sierpniu 2010 uzyskaliśmy pozytywna informację o rozpoczęciu prac, związanych z usytuowaniem zatoki dla busów we wskazanym miejscu. Informacją uzyskaną z Urzędu Miasta podzieliliśmy się z mieszkańcami, którzy podpisali petycję i zwracali się do nas o wsparcie.
W związku z tym, że minęło już sporo czasu dn. 27.01.2011 r. zwróciliśmy się z pytaniem do burmistrza Pana Janusza Bodziackiego o aktualny stan sprawy. Czekamy na odpowiedź na piśmie, natomiast na wczorajszej sesji (31.01) usłyszałyśmy, że dokumentacja w zasadzie została już przygotowana, ale burmistrz nie podjął ostatecznej decyzji, na którą czekamy nie tylko my, ale wszyscy mieszkańcy Lubartowa.
W związku z tym, że minęło już sporo czasu dn. 27.01.2011 r. zwróciliśmy się z pytaniem do burmistrza Pana Janusza Bodziackiego o aktualny stan sprawy. Czekamy na odpowiedź na piśmie, natomiast na wczorajszej sesji (31.01) usłyszałyśmy, że dokumentacja w zasadzie została już przygotowana, ale burmistrz nie podjął ostatecznej decyzji, na którą czekamy nie tylko my, ale wszyscy mieszkańcy Lubartowa.
Wysłane 01 Feb 2011 przez MO Lubartów
Pomnik przyrody
Poprzednio informowaliśmy o wniosku MOL, dotyczącym ustanowienia kasztanowca pomnikiem przyrody. W związku z tym jest nam bardzo przyjemnie poinformować mieszkańców, że podjęta przez nas inicjatywa spotkała się z życzliwym zainteresowaniem burmistrza, Pana Janusza Bodziackiego. W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy informację z Urzędu Miasta o zleceniu przeprowadzenia ekspertyzy dotyczącej walorów przyrodniczych i stanu zdrowotnego drzewa kasztanowiec biały, co pozwala nam mieć nadzieję na pomyślny rozwój wydarzeń.
Wysłane 14 Jan 2011 przez MO Lubartów
Zapraszamy do obejrzenia naszej galerii
Co prawda zdjęcia amatorskie, ale prosimy o wyrozumiałość.
Wysłane 17 Nov 2010 przez MO Lubartów
"ROK 1918 – POWRÓT NADZIEI"
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Lubartowie oraz GRH 8 PPLEG zaprosili mieszkańców 11 listopada 2010 r. na widowisko historyczne przedstawione w realiach roku 1918 pt "ROK 1918 – POWRÓT NADZIEI". Członkowie grupy przedstawili scenki z życia pod okupacją Niemiec i Austro – Węgier, rozbrajanie zaborców i wizytę Józefa Piłsudskiego.
Grupy które wzięły udział w inscenizacji :
GRH 1915-45 Warszawa , GRH Radom grupa niemiecka, GRH 8 PPLEG, oraz ZHP Lubartów.
Widowisko było „żywą” lekcją patriotyzmu. Zarówno ta impreza, jak i z poprzednia – Marsz Katyński 17 września, wywarły na nas duże wrażenie.
Podobnie pozytywne odczucia wyrażali w rozmowach nasi znajomi, którzy byli wraz z nami uczestnikami obu wydarzeń.
Okazuje się, że nie tylko imprezy rozrywkowe mogą przyciągać mieszkańców. Cieszymy się, że pomimo poważnej tematyki widzieliśmy na sali wiele młodych osób.
Dziękujemy Grupie Rekonstrukcji Historycznej z Lubartowa za przygotowanie widowiska.
Za promowanie w ten sposób miasta, oraz Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie za pomoc i udostępnienie miejsca.
Grupy które wzięły udział w inscenizacji :
GRH 1915-45 Warszawa , GRH Radom grupa niemiecka, GRH 8 PPLEG, oraz ZHP Lubartów.
Widowisko było „żywą” lekcją patriotyzmu. Zarówno ta impreza, jak i z poprzednia – Marsz Katyński 17 września, wywarły na nas duże wrażenie.
Podobnie pozytywne odczucia wyrażali w rozmowach nasi znajomi, którzy byli wraz z nami uczestnikami obu wydarzeń.
Okazuje się, że nie tylko imprezy rozrywkowe mogą przyciągać mieszkańców. Cieszymy się, że pomimo poważnej tematyki widzieliśmy na sali wiele młodych osób.
Dziękujemy Grupie Rekonstrukcji Historycznej z Lubartowa za przygotowanie widowiska.
Za promowanie w ten sposób miasta, oraz Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie za pomoc i udostępnienie miejsca.
Wysłane 11 Nov 2010 przez MO Lubartów
Ulotki wyborcze płyną szerokim strumieniem...
Nie przetarliśmy oczu ze zdumienia, bo za długo już aktywnie działamy na rzecz mieszkańców (czasem głośniej, czasem całkiem po cichu), żeby nie poznać rozmaitych mechanizmów mniej lub bardziej demokratyczno-kulejących.
Niezmiernie jesteśmy zadowoleni, że w zasadzie wszystkie komitety wyborcze objawiły się z programem zawierającym postulaty i problemy, na rzecz których działamy od dawna.
Zadowolenie nasze, jest tym większe, że oto mamy niemal pewność, że sprawy, którymi się zajmujemy, znajdą w reszcie szczęśliwe zakończenie. W zasadzie niezależnie od tego, kto w tej Radzie zasiądzie (sądząc z kolei z ulotek wyborczych).
Na temat natomiast konsultacji społecznych i ich publicznych deklaracji, My, jako Stowarzyszenie litościwie spuszczamy zasłonę milczenia. Choćby z ostatniej chwili – brak odpowiedzi na nasze zapytanie do wszystkich Komitetów Wyborczych – poza Wspólnotą Lubartowską, jest wiele mówiący na przyszłość.
Zwłaszcza w kontekście deklaracji dialogu od niektórych, aktualnie urzędujących radnych.
Chcemy więc przypomnieć tym, którzy mają dużo do powiedzenia w tematach, od których wczoraj się odżegnywali:
MY, kiedy został ogłoszony termin – w marcu 2010 r. zgłosiliśmy wniosek o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.19 października 2009 załącznikiem nr 7 do uchwały XXXVI/230/09 jest mapka, na której widać planowane usytuowanie przystanku po obu stronach ul. Szaniawskiego.
MY w lipcu 2009 r. pomagaliśmy zbierać podpisy pod petycją w sprawie budynku po żłobku. Zwróciliśmy się również z tą sprawą do Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, oraz Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.
MY od marca 2009 r. aktywnie poszukujemy rozwiązań problemu lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów.
MY w styczniu 2009 r. zwróciliśmy się do Starostwa Powiatowego, z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie przystanku w centrum i od tego czasu aktywnie działaliśmy na rzecz jego usytuowania w centrum.
MY od października 2008 r. bronimy Placu Piłsudskiego przed sprzedażą. Przywróciliśmy mu również nazwę. Zamiast dotychczas używanej w oficjalnej korespondencji dla nas Plac Piłsudskiego nie był ani „placem po bałwanku”, ani „placem ze świerkami”.
MY również, w dalszym ciągu będziemy wnioskować o ustanowienie kasztanowca przy ul.Szaniawskiego pomnikiem przyrody.
My także będziemy w dalszym ciągu pytać o zamiar przeniesienia Oddziału Płucnego z ul.Słowackiego, do Szpitala przy ul. Cichej.
I w pozostałych, których jeszcze ujawnić nie możemy.
Chcemy więc zwrócić mieszkańcom uwagę, że być może chcą głosować na ludzi, których wczoraj te sprawy nie interesowały!
A jak będzie jutro – nie wiemy.
MY – nie chcemy się do Was uśmiechać.
MY CHCEMY ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY!
Niezmiernie jesteśmy zadowoleni, że w zasadzie wszystkie komitety wyborcze objawiły się z programem zawierającym postulaty i problemy, na rzecz których działamy od dawna.
Zadowolenie nasze, jest tym większe, że oto mamy niemal pewność, że sprawy, którymi się zajmujemy, znajdą w reszcie szczęśliwe zakończenie. W zasadzie niezależnie od tego, kto w tej Radzie zasiądzie (sądząc z kolei z ulotek wyborczych).
Na temat natomiast konsultacji społecznych i ich publicznych deklaracji, My, jako Stowarzyszenie litościwie spuszczamy zasłonę milczenia. Choćby z ostatniej chwili – brak odpowiedzi na nasze zapytanie do wszystkich Komitetów Wyborczych – poza Wspólnotą Lubartowską, jest wiele mówiący na przyszłość.
Zwłaszcza w kontekście deklaracji dialogu od niektórych, aktualnie urzędujących radnych.
Chcemy więc przypomnieć tym, którzy mają dużo do powiedzenia w tematach, od których wczoraj się odżegnywali:
MY, kiedy został ogłoszony termin – w marcu 2010 r. zgłosiliśmy wniosek o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.19 października 2009 załącznikiem nr 7 do uchwały XXXVI/230/09 jest mapka, na której widać planowane usytuowanie przystanku po obu stronach ul. Szaniawskiego.
MY w lipcu 2009 r. pomagaliśmy zbierać podpisy pod petycją w sprawie budynku po żłobku. Zwróciliśmy się również z tą sprawą do Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, oraz Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.
MY od marca 2009 r. aktywnie poszukujemy rozwiązań problemu lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów.
MY w styczniu 2009 r. zwróciliśmy się do Starostwa Powiatowego, z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie przystanku w centrum i od tego czasu aktywnie działaliśmy na rzecz jego usytuowania w centrum.
MY od października 2008 r. bronimy Placu Piłsudskiego przed sprzedażą. Przywróciliśmy mu również nazwę. Zamiast dotychczas używanej w oficjalnej korespondencji dla nas Plac Piłsudskiego nie był ani „placem po bałwanku”, ani „placem ze świerkami”.
MY również, w dalszym ciągu będziemy wnioskować o ustanowienie kasztanowca przy ul.Szaniawskiego pomnikiem przyrody.
My także będziemy w dalszym ciągu pytać o zamiar przeniesienia Oddziału Płucnego z ul.Słowackiego, do Szpitala przy ul. Cichej.
I w pozostałych, których jeszcze ujawnić nie możemy.
Chcemy więc zwrócić mieszkańcom uwagę, że być może chcą głosować na ludzi, których wczoraj te sprawy nie interesowały!
A jak będzie jutro – nie wiemy.
MY – nie chcemy się do Was uśmiechać.
MY CHCEMY ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY!
Wysłane 09 Nov 2010 przez MO Lubartów
Stowarzyszenie nie zawiesza swojej działalności na czas wyborów. Zapytaliśmy poszczególne komitety wyborcze o Zakład Zagospodarowania Odpadów.
Stowarzyszenie „Miasto Obywatelskie Lubartów” wyraźnie włączało się w dyskusję dotyczącą zmiany lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów z terenów objętych programem: „Czas na Lubartów- kompleksowe przygotowanie terenów pod inwestycje”, czyli obszarem pomiędzy ul. Lipową a Nowodworską, na tereny położone w granicach administracyjnych Gminy Lubartów znacznie oddalone od zabudowań mieszkalnych.
Dlatego bardzo nas interesuje jakie stanowisko w tej sprawie mają poszczególne komitety wyborcze. Czy kandydaci rozważają inne warianty, mogące przyczynić się do wypracowania kompromisu w tej sprawie?
Sądzimy, że wyrażamy w tym pytaniu zainteresowanie wyborców naszego miasta.
Dlatego bardzo nas interesuje jakie stanowisko w tej sprawie mają poszczególne komitety wyborcze. Czy kandydaci rozważają inne warianty, mogące przyczynić się do wypracowania kompromisu w tej sprawie?
Sądzimy, że wyrażamy w tym pytaniu zainteresowanie wyborców naszego miasta.
Wysłane 15 Oct 2010 przez MO Lubartów
Informacja
W związku z licznymi pytaniami, kierowanymi do Stowarzyszenia w tej sprawie, informujemy, że członkowie Stowarzyszenia "Miasto Obywatelskie Lubartów" biorą udział w wyborach z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Wspólnota Lubartowska. Miło nam, że nasza działalność jest inspiracją dla wielu, ale Stowarzyszenie nie ma nic wspólnego z Komitetem Obywatelskim Miasta Lubartów współtworzonym przez rozmaite organizacje. W związku z tym, w celu uniknięcia pomyłek, osoby zainteresowane prosimy o kontakt mailowy.
Wysłane 07 Oct 2010 przez MO Lubartów
Quo vadis Lubartów
Retoryka wyborcza rządzi się swoimi prawami. Chwytliwe hasła, proste etykiety. Wystarczająco czytelne dla większości.
Sesje Rady Miasta to uchwały. Przechodzące, bądź nie – różnym stosunkiem głosów. Jedyne, z czym dyskutujemy – to te uchwały. Argumenty „ad personam” nie podobają nam się z żadnej ze stron. W takiej dyskusji uczestniczyć nie chcemy i nie będziemy. Dlatego, że zabieramy głos w sprawach – z naszego punktu widzenia – istotnych dla mieszkańców.
Od początku uważamy, że podstawą rozwoju wspólnoty samorządowej jest właśnie poczucie tej wspólnoty. Polegające na tym, że jesteśmy lojalni przede wszystkim wobec swojego miasta. Lubartów to nie pole walki. To jedno miasto. Dla dobra, którego powinni pracować wszyscy. Nie jedni przeciw drugim. Etykietowanie przynależnością partyjną w samorządzie lokalnym jest dla nas śmieszne i straszne. Śmieszne, bo jaką praktyczną wartość ma przynależność partyjna/organizacyjna w samorządzie. Bo przecież nie chodzi o liczenie na zyskowne synekury dzięki przynależności. Straszne, bo nie chcemy przenoszenia sporów partyjnych na lokalny grunt. Zwłaszcza, że sporów mamy dość własnych.
Członkowie Stowarzyszenia reprezentują różne poglądy polityczne, dlatego mają wolną rękę przy popieraniu osób, bądź komitetów wyborczych, bo nie o personalia nam chodzi. W przedwyborczych debatach spierajmy się raczej, o jakość sprawowanego urzędu.
Sesje Rady Miasta to uchwały. Przechodzące, bądź nie – różnym stosunkiem głosów. Jedyne, z czym dyskutujemy – to te uchwały. Argumenty „ad personam” nie podobają nam się z żadnej ze stron. W takiej dyskusji uczestniczyć nie chcemy i nie będziemy. Dlatego, że zabieramy głos w sprawach – z naszego punktu widzenia – istotnych dla mieszkańców.
Od początku uważamy, że podstawą rozwoju wspólnoty samorządowej jest właśnie poczucie tej wspólnoty. Polegające na tym, że jesteśmy lojalni przede wszystkim wobec swojego miasta. Lubartów to nie pole walki. To jedno miasto. Dla dobra, którego powinni pracować wszyscy. Nie jedni przeciw drugim. Etykietowanie przynależnością partyjną w samorządzie lokalnym jest dla nas śmieszne i straszne. Śmieszne, bo jaką praktyczną wartość ma przynależność partyjna/organizacyjna w samorządzie. Bo przecież nie chodzi o liczenie na zyskowne synekury dzięki przynależności. Straszne, bo nie chcemy przenoszenia sporów partyjnych na lokalny grunt. Zwłaszcza, że sporów mamy dość własnych.
Członkowie Stowarzyszenia reprezentują różne poglądy polityczne, dlatego mają wolną rękę przy popieraniu osób, bądź komitetów wyborczych, bo nie o personalia nam chodzi. W przedwyborczych debatach spierajmy się raczej, o jakość sprawowanego urzędu.
Wysłane 11 Sep 2010 przez MO Lubartów
Zaproszenie do stworzenia LOGO Stowarzyszenia „Miasto Obywatelskie Lubartów”
Członkowie Stowarzyszenia „Miasto Obywatelskie Lubartów” zapraszają do zaprojektowania znaku identyfikacji graficznej MOL.
Zapraszamy do opracowania niewielkiej formy graficznej czytelnej i łatwo rozpoznawalnej, wykonanej w celach identyfikacyjnych, której przeznaczeniem będzie stanowienie symbolu naszego stowarzyszenia.
Chcemy, aby ten znak był naszą wizytówką na plakatach, papierze firmowym, wizytówkach, drukach wydawniczych, prezentacjach multimedialnych, materiałach promocyjnych, w materiałach elektronicznych, grafice internetowej, banerach.
Zaproszenie jest adresowane do wszystkich chętnych.
Projekty mogą być wykonane w dowolnej technice graficznej. Projekt powinien zawierać logo/znak graficzny oraz identyfikację graficzną.
Projekty należy nadsyłać na adres: Stowarzyszenie „Miasto Obywatelskie Lubartów”, 21-100 Lubartów ul. Szaniawskiego 25, do dnia 10.09.2010
Obiektywnie możemy zapewnić, że nasz werdykt będzie oceną ściśle subiektywną, która nie podlega odwołaniu.
Wyłonione tą drogą logo staje się własnością Stowarzyszenia, które może je w dowolny sposób wykorzystać oraz odstępować na rzecz osób fizycznych i prawnych.
Autor wysyłając projekt przenosi nieodpłatnie na Stowarzyszenie autorskie prawa majątkowe związane z przedłożoną pracą w zakresie utrwalania, zwielokrotniania określoną techniką, wprowadzania do obrotu, wprowadzania do pamięci komputera, publicznego wykonania albo publicznego odtwarzania, wystawiania, wyświetlania i prezentowania w Internecie swojej pracy.
Prosimy o załączanie pisemnego oświadczenia o posiadaniu wszystkich praw autorskich do przedstawionego projektu nieobciążone prawami osób trzecich.
Autor wybranego projektu oprócz niewątpliwej satysfakcji może również liczyć na prawo do opublikowania imienia i nazwiska oraz umieszczanie tych informacji w materiałach reklamowych organizatora oraz w mediach i Internecie.
Informacja o wyborze logo zostanie ogłoszona w dniu 12.09.2010 na stronie internetowej Stowarzyszenia oraz portalu Moje Miasto Lubartów.
Zapraszamy do opracowania niewielkiej formy graficznej czytelnej i łatwo rozpoznawalnej, wykonanej w celach identyfikacyjnych, której przeznaczeniem będzie stanowienie symbolu naszego stowarzyszenia.
Chcemy, aby ten znak był naszą wizytówką na plakatach, papierze firmowym, wizytówkach, drukach wydawniczych, prezentacjach multimedialnych, materiałach promocyjnych, w materiałach elektronicznych, grafice internetowej, banerach.
Zaproszenie jest adresowane do wszystkich chętnych.
Projekty mogą być wykonane w dowolnej technice graficznej. Projekt powinien zawierać logo/znak graficzny oraz identyfikację graficzną.
Projekty należy nadsyłać na adres: Stowarzyszenie „Miasto Obywatelskie Lubartów”, 21-100 Lubartów ul. Szaniawskiego 25, do dnia 10.09.2010
Obiektywnie możemy zapewnić, że nasz werdykt będzie oceną ściśle subiektywną, która nie podlega odwołaniu.
Wyłonione tą drogą logo staje się własnością Stowarzyszenia, które może je w dowolny sposób wykorzystać oraz odstępować na rzecz osób fizycznych i prawnych.
Autor wysyłając projekt przenosi nieodpłatnie na Stowarzyszenie autorskie prawa majątkowe związane z przedłożoną pracą w zakresie utrwalania, zwielokrotniania określoną techniką, wprowadzania do obrotu, wprowadzania do pamięci komputera, publicznego wykonania albo publicznego odtwarzania, wystawiania, wyświetlania i prezentowania w Internecie swojej pracy.
Prosimy o załączanie pisemnego oświadczenia o posiadaniu wszystkich praw autorskich do przedstawionego projektu nieobciążone prawami osób trzecich.
Autor wybranego projektu oprócz niewątpliwej satysfakcji może również liczyć na prawo do opublikowania imienia i nazwiska oraz umieszczanie tych informacji w materiałach reklamowych organizatora oraz w mediach i Internecie.
Informacja o wyborze logo zostanie ogłoszona w dniu 12.09.2010 na stronie internetowej Stowarzyszenia oraz portalu Moje Miasto Lubartów.
Wysłane 29 Aug 2010 przez MO Lubartów
L-IES-Lubelski InQubator Ekonomii Społecznej
Członkostwo Polski w UE otworzyło wiele możliwości. W tym m. in. w obszarze edukacji. Jesteśmy za ustawicznym kształceniem, w związku z tym zgłosiliśmy swoje uczestnictwo w Programie „Lubelski InQubator Ekonomii Społecznej” jak również komplementarnej z nim Akademii Umiejętności.
Czym jest Lubelski InQubator Ekonomii Społecznej? Jest to swego rodzaju firma consultingowa, która ułatwia start instytucjom ekonomii społecznej z terenu województwa lubelskiego.
W ramach tego projektu odbyło się dziś tj. 11-08-2010 pierwsze spotkanie z przedstawicielami Faber Consulting. Mamy nadzieję na owocną współpracę.
Czym jest Lubelski InQubator Ekonomii Społecznej? Jest to swego rodzaju firma consultingowa, która ułatwia start instytucjom ekonomii społecznej z terenu województwa lubelskiego.
W ramach tego projektu odbyło się dziś tj. 11-08-2010 pierwsze spotkanie z przedstawicielami Faber Consulting. Mamy nadzieję na owocną współpracę.
Wysłane 11 Aug 2010 przez MO Lubartów
Pomnik przyrody. Mamy nadzieję wspólnie powołać pomnik,który nie zrodzi konfliktów. Czy to się w Lubartowie uda?
W dniu dzisiejszym złożyliśmy wniosek do Urzędu Miasta w Lubartowie o ustanowienie pomnika przyrody i objęcie go ochroną prawną. Wniosek dotyczy kasztanowca (Aesculus hippocastanum) rosnącego na działce nr 93/1, której właścicielem jest Urząd Miasta.
Chyba każdy z mieszkańców Lubartowa kojarzy, o które dostojne drzewo chodzi.
Wiemy, że nie każde drzewo może zostać pomnikiem przyrody, ale nasz kasztanowiec w pełni na to miano zasługuje.
Ściągnęliśmy ze strony Ligi Ochrony Przyrody formularze, które służą do zgłaszania „kandydatów” do miana pomników przyrody, ale obawialiśmy się, że brak fachowego przygotowania uniemożliwi nam przygotowanie profesjonalnie wypełnionego wniosku.
Wymagano m. in. określenia schematu korony, wieku, pierśnicy, czyli obwodu na wysokości 130 cm (lub bezpośrednio pod koroną).
Wprawdzie nie odmówiono nam pomocy w określeniu tych wielkości, ale postanowiliśmy rozwiać swoje wątpliwości telefonicznie, kontaktując się z Zarządem Głównym LOP.
Zostaliśmy poinformowani, że nie jest wymagane przygotowanie całego wniosku, a nawet ustne zgłoszenie powoduje obowiązek sporządzenia notatki służbowej i wszczęcia postępowania.
Wiemy, że nasz wniosek będzie poddany pod głosowanie Rady Miasta. Mamy nadzieję, że radni należą do miłośników przyrody, co wielokrotnie deklarowali i ten cenny okaz zostanie objęty należytą ochroną.
Chyba każdy z mieszkańców Lubartowa kojarzy, o które dostojne drzewo chodzi.
Wiemy, że nie każde drzewo może zostać pomnikiem przyrody, ale nasz kasztanowiec w pełni na to miano zasługuje.
Ściągnęliśmy ze strony Ligi Ochrony Przyrody formularze, które służą do zgłaszania „kandydatów” do miana pomników przyrody, ale obawialiśmy się, że brak fachowego przygotowania uniemożliwi nam przygotowanie profesjonalnie wypełnionego wniosku.
Wymagano m. in. określenia schematu korony, wieku, pierśnicy, czyli obwodu na wysokości 130 cm (lub bezpośrednio pod koroną).
Wprawdzie nie odmówiono nam pomocy w określeniu tych wielkości, ale postanowiliśmy rozwiać swoje wątpliwości telefonicznie, kontaktując się z Zarządem Głównym LOP.
Zostaliśmy poinformowani, że nie jest wymagane przygotowanie całego wniosku, a nawet ustne zgłoszenie powoduje obowiązek sporządzenia notatki służbowej i wszczęcia postępowania.
Wiemy, że nasz wniosek będzie poddany pod głosowanie Rady Miasta. Mamy nadzieję, że radni należą do miłośników przyrody, co wielokrotnie deklarowali i ten cenny okaz zostanie objęty należytą ochroną.
Wysłane 29 Jul 2010 przez MO Lubartów
Pamiętajmy, że dotknięte powodzią są także dzieci.
W całej Polsce organizowane są zbiórki darów dla powodzian. Obejmują różne produkty. Wiemy,że zbiórka na terenie Lubartowa trwa. Dzwoniliśmy dziś do szkoły w Rogowie z myślą o dzieciach. Im trudno wytłumaczyć,że mogą nie odnaleźć swojej ulubionej zabawki. Mama i tato też nie odpowie, kiedy to się zmieni, kiedy będzie znowu normalnie. Pani w szkole powiedziała,że zabawki bardzo chętnie przyjmą. Moje Miasto organizowało w listopadzie akcję MIŚ,zróbmy teraz wczesny Dzień Dziecka!
Jeżeli chcecie i macie zabawki do oddania prosimy o kontakt.
Jeżeli chcecie i macie zabawki do oddania prosimy o kontakt.
Wysłane 26 May 2010 przez MO Lubartów
Podsumowanie
Wyniki referendum są następujące: do urn poszło 2140 mieszkańców Lubartowa.
Za sprzedażą placu Piłsudskiego opowiedziało się 81 osób, przeciwnych było 2047.
Za sprzedażą placu Piłsudskiego opowiedziało się 81 osób, przeciwnych było 2047.
Wysłane 03 May 2010 przez MO Lubartów
A wszystko zaczęło się...
od manifestacji 2.12.2008 r.
http://www.youtube.com/watch?v=5Tov3b1ReNM
http://www.youtube.com/watch?v=5Tov3b1ReNM
Wysłane 21 Apr 2010 przez MO Lubartów
Obwieszczenie Burmistrza Miasta
Na stronie internetowej Urzędu Miasta znajdą Państwo informacje o numerach i granicach obwodów w referendum w sprawie sprzedaży Placu im. J.Piłsudskiego w Lubartowie
http://lubartow.pl/index.php?temat=100920
http://lubartow.pl/index.php?temat=100920
Wysłane 21 Apr 2010 przez MO Lubartów
Mają prawo spocząć na Wawelu
Para Prezydencka zginęła tragicznie w służbie Polsce. Byli łącznikami pamięci narodowej między współczesnością a tragiczną przeszłością sprzed 70 lat. Wraz ze swoją śmiercią przenieśli do kraju symbolikę cmentarza w Katyniu i nie tylko oni spoczną w krypcie obok Józefa Piłsudskiego, ale każdy z Polaków pochowanych w LESIE KATYŃSKIM.
Wysłane 14 Apr 2010 przez MO Lubartów
10.04.2010
Służyli Polsce. Odeszli na służbę wieczną. Cześć Ich pamięci.
W dniu śmierci Pary Prezydenckiej i Polskiej Elity Politycznej członkowie Stowarzyszenia Miasto Obywatelskie Lubartów.
W dniu śmierci Pary Prezydenckiej i Polskiej Elity Politycznej członkowie Stowarzyszenia Miasto Obywatelskie Lubartów.
Wysłane 10 Apr 2010 przez MO Lubartów
Wstydliwy problem
Mamy okazję rozmawiać z wieloma mieszkańcami. Także w mediach pojawiły się po zimie publikacje i dyskusje internautów na temat wstydliwego problemu,jakim są psie odchody. Postanowiliśmy zatem ustalić adresata tych postulatów. W zakładce "do pobrania" znajdą Państwo stosowny wniosek.
Wysłane 07 Apr 2010 przez MO Lubartów
"Jak jest bieda, to nie ma żadnych przyjaciół "
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100227/MAGAZYN/764217409
Wysłane 01 Mar 2010 przez MO Lubartów
Referendum w sprawie placu
Nie chciałabym, żeby mieszkańcy odnieśli wrażenie, że przy okazji tego – historycznego w sumie – głosowania radni podjęli decyzję, która wynikała z ich przemyśleń.
Idąc na sesję mieliśmy świadomość, że nie mają innego wyjścia. A to dlatego, że nasz wniosek był poprawny i zgodny z prawem. Nie mogli więc głosować inaczej.
1.Termin
02-05-2010 został przegłosowany. Wnioskowaliśmy o termin 25.04. Nie zarzucamy radnym koalicyjnym hipokryzji, że przy wyborze tej daty kierowali się nadzieją, że duża część mieszkańców uda się poza miasto w czasie tzw. długiego weekendu. Tym samym może to zaszkodzić osiągnięciu wymaganej frekwencji. Mamy jednak wrażenie, że radni podobnie, jak przy zbieraniu przez nas podpisów pod wnioskiem - nie docenili mobilizacji Lubartowiaków.
I sądzę, że taka sama sytuacja będzie miała miejsce przy urnach.
2.Pytanie:
„Czy jesteś za sprzedażą Placu Piłsudskiego na cele komercyjne?”
Wniosek o przeprowadzenie referendum zawierał dwa pytania referendalne do wyboru. Radni przyjęli jedno z nich. Postawiliśmy je w takim brzmieniu, nie mając wątpliwości, że mieszkańcy odczytają je właściwie.
W tym pytaniu nie ma miejsca na niedomówienia, ponieważ wiadomo, że komercja jest działalnością nastawioną jedynie na osiągnięcie zysku.
3.Opinia prawna- zawierająca odniesienie do aspektów moralnych.
Moim zdaniem opinia prawnika, zawierająca aspekt oceny moralnej, dała błędne przyzwolenie Pani radnej Krystynie Bajdzie do wydawania sądów, podważających moralność inicjatorów referendum(w jakim względzie!?). To samo dotyczy niezrozumiałych uwag, Pana Borowicza, wygłaszanych podczas sesji. Przecież radny brał udział w pracach komisji sprawdzającej poprawność złożonego wniosku, a przypominam, że komisja opowiedziała się jednogłośnie za jego poprawnością. To tak , jakby zgłaszał krytyczne uwagi pod adresem swojej działalności w komisji.
Już w procesie stanowienia prawa prawodawca uwzględnia również obowiązujące normy moralne, etyczne, obyczajowe itp. Jako tzw. prawo zwyczajowe czy niepisane.
I jako wyroki NSA przekazane przez nas Komisji.
Dlatego też, na podstawie prawa o dostępie do opinii publicznej, występujemy o przekazanie opinii radcy prawnego.
4.Wiążący wynik referendum.
Pan Przewodniczący Zalewski sugerował, że referendum swoją drogą, a podjęcie uchwały leży w gestii Rady i stąd w dalszym ciągu radni mają wpływ na decyzję. Jest to taka sama sytuacja, jak z głosowaniem w sprawie „odbycia się” referendum.
Rada owszem – uchwałę podejmuje, ale w treści zgodnej z wynikiem referendum w przypadku udziału połowy uprawnionych. Ukonstytuować wynik. Innymi słowy – w takiej sytuacji głos mieszkańców jest decydujący i nie ma znaczenia, jakie radni mają opinie w tej sprawie.
Choć zapewne będzie to okazja do szerokiej dyskusji „pobocznej”, jak to miało miejsce wczoraj.
Intencją naszą w końcu było, żeby dyskusja wokół ważnych spraw w mieście zaczęła się toczyć.
5.Gwałt intelektualny- (uświadomienie siłą przez uszy
gwałt intelektualny, który może zdeformować względne relacje gęby, nogi i pupy, podobny do płaczu pensjonarki Witolda Gombrowicza – Ferdydurke)
Zamiast omawiać szczegóły związane z referendum zarzucano sobie nawzajem działania polityczne, mające na celu zbicie kapitału politycznego. Sam zarzut, postawiony w tym miejscu i w tym czasie był próbą zbijania kapitału politycznego, o co nie mamy pretensji.
Nasza grupa inicjatywna była zespołem osób wspólnie podejmujących działania w efekcie dyskusji. Nie ma zatem mowy o jakimkolwiek nieświadomym wykorzystywaniu, czy manipulowaniu którąkolwiek z osób. Jednak troska wyrażona przez Pana Przewodniczącego nas cieszy, bo jest chyba wyrazem sympatii.
Idąc na sesję mieliśmy świadomość, że nie mają innego wyjścia. A to dlatego, że nasz wniosek był poprawny i zgodny z prawem. Nie mogli więc głosować inaczej.
1.Termin
02-05-2010 został przegłosowany. Wnioskowaliśmy o termin 25.04. Nie zarzucamy radnym koalicyjnym hipokryzji, że przy wyborze tej daty kierowali się nadzieją, że duża część mieszkańców uda się poza miasto w czasie tzw. długiego weekendu. Tym samym może to zaszkodzić osiągnięciu wymaganej frekwencji. Mamy jednak wrażenie, że radni podobnie, jak przy zbieraniu przez nas podpisów pod wnioskiem - nie docenili mobilizacji Lubartowiaków.
I sądzę, że taka sama sytuacja będzie miała miejsce przy urnach.
2.Pytanie:
„Czy jesteś za sprzedażą Placu Piłsudskiego na cele komercyjne?”
Wniosek o przeprowadzenie referendum zawierał dwa pytania referendalne do wyboru. Radni przyjęli jedno z nich. Postawiliśmy je w takim brzmieniu, nie mając wątpliwości, że mieszkańcy odczytają je właściwie.
W tym pytaniu nie ma miejsca na niedomówienia, ponieważ wiadomo, że komercja jest działalnością nastawioną jedynie na osiągnięcie zysku.
3.Opinia prawna- zawierająca odniesienie do aspektów moralnych.
Moim zdaniem opinia prawnika, zawierająca aspekt oceny moralnej, dała błędne przyzwolenie Pani radnej Krystynie Bajdzie do wydawania sądów, podważających moralność inicjatorów referendum(w jakim względzie!?). To samo dotyczy niezrozumiałych uwag, Pana Borowicza, wygłaszanych podczas sesji. Przecież radny brał udział w pracach komisji sprawdzającej poprawność złożonego wniosku, a przypominam, że komisja opowiedziała się jednogłośnie za jego poprawnością. To tak , jakby zgłaszał krytyczne uwagi pod adresem swojej działalności w komisji.
Już w procesie stanowienia prawa prawodawca uwzględnia również obowiązujące normy moralne, etyczne, obyczajowe itp. Jako tzw. prawo zwyczajowe czy niepisane.
I jako wyroki NSA przekazane przez nas Komisji.
Dlatego też, na podstawie prawa o dostępie do opinii publicznej, występujemy o przekazanie opinii radcy prawnego.
4.Wiążący wynik referendum.
Pan Przewodniczący Zalewski sugerował, że referendum swoją drogą, a podjęcie uchwały leży w gestii Rady i stąd w dalszym ciągu radni mają wpływ na decyzję. Jest to taka sama sytuacja, jak z głosowaniem w sprawie „odbycia się” referendum.
Rada owszem – uchwałę podejmuje, ale w treści zgodnej z wynikiem referendum w przypadku udziału połowy uprawnionych. Ukonstytuować wynik. Innymi słowy – w takiej sytuacji głos mieszkańców jest decydujący i nie ma znaczenia, jakie radni mają opinie w tej sprawie.
Choć zapewne będzie to okazja do szerokiej dyskusji „pobocznej”, jak to miało miejsce wczoraj.
Intencją naszą w końcu było, żeby dyskusja wokół ważnych spraw w mieście zaczęła się toczyć.
5.Gwałt intelektualny- (uświadomienie siłą przez uszy
gwałt intelektualny, który może zdeformować względne relacje gęby, nogi i pupy, podobny do płaczu pensjonarki Witolda Gombrowicza – Ferdydurke)
Zamiast omawiać szczegóły związane z referendum zarzucano sobie nawzajem działania polityczne, mające na celu zbicie kapitału politycznego. Sam zarzut, postawiony w tym miejscu i w tym czasie był próbą zbijania kapitału politycznego, o co nie mamy pretensji.
Nasza grupa inicjatywna była zespołem osób wspólnie podejmujących działania w efekcie dyskusji. Nie ma zatem mowy o jakimkolwiek nieświadomym wykorzystywaniu, czy manipulowaniu którąkolwiek z osób. Jednak troska wyrażona przez Pana Przewodniczącego nas cieszy, bo jest chyba wyrazem sympatii.
Wysłane 26 Feb 2010 przez MO Lubartów
Decyzja zapadła
Wczoraj Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie przeprowadzenia referendum dotyczącego Placu im. J. Piłsudskiego.
Pytanie referendalne przyjęte przez Radę brzmi:
Czy jesteś za sprzedażą Placu Piłsudskiego na cele komercyjne?
Uchwalony termin: 02.05.2010 r.
Pytanie referendalne przyjęte przez Radę brzmi:
Czy jesteś za sprzedażą Placu Piłsudskiego na cele komercyjne?
Uchwalony termin: 02.05.2010 r.
Wysłane 26 Feb 2010 przez MO Lubartów
Podsumowanie akcji referendalnej
Wkrótce na stronie pojawią się oświadczenia składane Komisji powołanej do sprawdzenia wniosku referendalnego.
Na dzień dzisiejszy pozytywnie zweryfikowano 2014 podpisów.
Natomiast na sprawdzenie ok. 1 tys. podpisów zabrakło czasu i wyraziliśmy zgodę, by Komisja nie weryfikowała pozostałych list.
Ponieważ tego rodzaju inicjatywa została podjęta po raz pierwszy w Lubartowie, staraliśmy się dobrze przygotować zarówno pod względem merytorycznym, jak i formalnym.
Na ile profesjonalnie udało nam się przygotować – mieszkańcy ocenią sami.
O ile prace Komisji weryfikującej wniosek się zakończyły, o tyle dla nas sprawa nie została zamknięta. Oczekujemy na pisemną odpowiedź do dn. 01.03.2010, dotyczącą wydania kserokopii opinii prawnej Radcy prawnego Urzędu Miasta.
W naszym przekonaniu mieszkańcy powinni się z nią zapoznać.
Na dzień dzisiejszy pozytywnie zweryfikowano 2014 podpisów.
Natomiast na sprawdzenie ok. 1 tys. podpisów zabrakło czasu i wyraziliśmy zgodę, by Komisja nie weryfikowała pozostałych list.
Ponieważ tego rodzaju inicjatywa została podjęta po raz pierwszy w Lubartowie, staraliśmy się dobrze przygotować zarówno pod względem merytorycznym, jak i formalnym.
Na ile profesjonalnie udało nam się przygotować – mieszkańcy ocenią sami.
O ile prace Komisji weryfikującej wniosek się zakończyły, o tyle dla nas sprawa nie została zamknięta. Oczekujemy na pisemną odpowiedź do dn. 01.03.2010, dotyczącą wydania kserokopii opinii prawnej Radcy prawnego Urzędu Miasta.
W naszym przekonaniu mieszkańcy powinni się z nią zapoznać.
Wysłane 24 Feb 2010 przez MO Lubartów
Plac Piłsudskiego
Drodzy Lubartowianie!
Podczas manifestacji na Placu Piłsudskiego obiecaliśmy, że ta sprawa nie wyjdzie z kręgu naszych zainteresowań. Wstrzymywaliśmy się z decyzją o ewentualnym referendum po deklaracji Burmistrza, że do wyborów nic się z Placem nie będzie działo.
Odpowiedź Burmistrza Lubartowa, na nasze pismo z 13.10.2009 r. (zamieszczone w skanach), datowana na 06.11.2009r. , zawierająca informacje o zamiarze zrealizowania zapisów planu zagospodarowania, mówiących o zabudowie Placu Piłsudskiego spowodowała, że złożyliśmy powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum. Na wniosku podpis złożyli radni Zbigniew Maciejewicz i Jan Stanisław Ściseł. Po stronie Stowarzyszenia występują: Anna Gryta, Teresa Sokołowska i Elżbieta Wąs.
Podczas manifestacji na Placu Piłsudskiego obiecaliśmy, że ta sprawa nie wyjdzie z kręgu naszych zainteresowań. Wstrzymywaliśmy się z decyzją o ewentualnym referendum po deklaracji Burmistrza, że do wyborów nic się z Placem nie będzie działo.
Odpowiedź Burmistrza Lubartowa, na nasze pismo z 13.10.2009 r. (zamieszczone w skanach), datowana na 06.11.2009r. , zawierająca informacje o zamiarze zrealizowania zapisów planu zagospodarowania, mówiących o zabudowie Placu Piłsudskiego spowodowała, że złożyliśmy powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum. Na wniosku podpis złożyli radni Zbigniew Maciejewicz i Jan Stanisław Ściseł. Po stronie Stowarzyszenia występują: Anna Gryta, Teresa Sokołowska i Elżbieta Wąs.
Wysłane 30 Nov 2009 przez MO Lubartów
ZKGZL
Otrzymaliśmy odpowiedź z ZKGZL na temat złożenia wniosku o dofinansowanie inwestycji zakładu zagospodarowania odpadów. W piśmie zamieszczone było odesłanie na stronę biuletynu informacji publicznej, jednak data publikacji informacji pokrywa się z datą wysłania pisma.
Wysłane 23 Oct 2009 przez MO Lubartów
Stary żłobek
Wysłaliśmy list do właściciela terenu z prośbą o udzielenie informacji na jakim etapie znajduje się sprawa, która zaangażowała tak licznie społeczność Lubartowa.
http://molubartow.comlu.com/zlobek.php
http://molubartow.comlu.com/zlobek.php
Wysłane 27 Sep 2009 przez MO Lubartów
Witamy!
W końcu możemy się lepiej z Wami komunikować 
Dajemy Wam mozliwość samodzielnego zapoznania się z poruszanymi problemami i śledzenia toku poszczególnych spraw.
Mamy nadzieję, że dzięki tej stronie łatwiej będzie nam się porozumiewać. Zapraszamy do zgłaszania nam nowych spraw, z którymi sami nie możecie dać sobie rady.
Może wspólnie uda nam się je rozwiązać.
Dajemy Wam mozliwość samodzielnego zapoznania się z poruszanymi problemami i śledzenia toku poszczególnych spraw.
Mamy nadzieję, że dzięki tej stronie łatwiej będzie nam się porozumiewać. Zapraszamy do zgłaszania nam nowych spraw, z którymi sami nie możecie dać sobie rady.
Może wspólnie uda nam się je rozwiązać.
Wysłane 14 Sep 2009 przez MO Lubartów


